VII
Po pięciu (PIĘCIU!!!!) miesiąc przerwy, dodaję notę! Arigato dla tych co czekali, oraz dla tych, którzy zaczną czytać dopiero teraz!
------------------
- Przypomnij mi, bo chyba coś zgubiłam. - mruknęła Sakura.- mamy tu spędzić kilka dni? W tym lesie?!
- Taaa. - mruknęła Misaki, wykrzywiając usta. - Wiecie co, to wy rozpalcie ognisko, a ja sprawdzę, czy teren jest bezpieczny! - oznajmiła.
- Czekaj. - mruknął Sasuke to nem, który nie uznawał sprzeciwu. - Idę z tobą.
Po jego słowach Naruto popatrzył rozanielony na Sakurę, która patrzyła z rozdziawionymi ustami na Sasuke.
- Yyy.... No dobra... - powiedziała powoli Misaki. Kiedy lecieli przez las, zastanawiała się, po grzyba chciał iść z nią, ale nie zamierzała specjalnie zaprzątać sobie tym głowy. Wtedy zobaczyła Hinatę, Kibę, Shino i jakąś dziewczynę z niebieskimi włosami.
- Sasuke, patrz, wejdźmy na drzewo nad nimi. - szepnęła. Uchiha skinął głową, i chwilę potem siedzieli na drzewie. Ich wzroki podążyły przed grupę Hinaty, schowaną za krzakami. Misaki zatkała sobie usta dłońmi. Niedaleko drzewa, na którym siedzieli, stali Kankuro, Temari i Gaara, a na przeciwko nich grupa, której dziewczyna nie znała.Akurat trafili na moment, kiedy Gaara podnosił ręcę, a piasek otoczył chłopaka stającego przed nim.
- Sabaku Sousu. - mruknął, po czym piasek zmiażdżył jego ofiarę, a krew trysnęła na wszystkie strony.
- Oddamy ci zwój! Tylko pozwól nam odejść! - krzyknął drugi chłopak, ale Gaara podniósł ręce, i reszta grupy też pożegnała się z życiem. Misaki straciła równowagę, i z wrzaskiem zleciała z drzewa tuż przed ninja z wioski piasku.
Wstała, jedną reką strzepując z sukienki piasek, a drugą machając uspokajająco.
- No... eee.... cześć. - powiedziała, cofając się, ale trafiła na kamień, i potknęła się, znowu spadając na tyłek. Temari prychnęła.
- Kolejny raz wchodzisz nam w drogę. - mruknęła. - Powoli tracę już cierpliwość. Chwyciła swój wachlarz, i rozpostarła go.
- Temari. - odezwał się chłodno Gaara, nie patrząc na siostrę, tylko na Misaki. - Nie ma sensu jej zabijać.
Kankuro i Temari popatrzyli na niego zszokowani.
- Ale dopiero co powiedziałeś, że jeszcze ci mało! - wrzasnęła blondynka. Gaara zacisnął wargi, zbity z tropu, po czym odwrócił się do siostry.
- Nie wiemy, czy ma zwój. - odparł.
- No właśnie! - krzyknęła Misaki, pokazując sie ze wszystkich stron. - Jestem czysta!
- Poza tym, jedna osoba mi nie wystarczy. - Gaara zmrużył oczy. - Jeszcze coś?
- N-nie... - wyjąkała Temari.
- To idźmy stąd wreszcie. - Gaara [przewrócił oczami, i ruszył przed siebie, po drodze mijając Misaki.
- Następnym razem możesz mieć mniej szczęścia, więc uważaj. - wymamrotał szybko, starając się, żeby tylko czerwonowłosa to usłyszała.
---- krótkie, ale następny rozdział bedzie dlugi :D
fhi-opowiadanie 7/09/2008 20:00:16 [
komentarzy 1]
Komentuj
Obrazek pochodzi ze strony:
http://coool-gifeczki-poziomeczki.blog.onet.pl.
Szablon by
szablons.
by nenwen